ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY

Ostatnie miesiące były bardzo intensywne. Po każdym dniu uświadamiam sobie, jak ważne są dla mnie drobne rzeczy, które sprawiają, ze te dni stają się przyjemniejsze. Coraz wyższa temperatura powoduje, ze mój makijaż jest jeszcze bardziej ograniczony niż zwykle. Wybieram sprawdzone kosmetyki, które sprawdziły się w ubiegłych latach. Większą uwagę poświęcam również pielęgnacji.

Rozświetlacz z Bell to moje odkrycie roku. Chociaż bardzo rzadko zmieniam coś w swojej kosmetyczce, w tym przypadku postanowiłam spróbować. Bardzo długo szukałam idealnego rozświetlacza, który spełni moje oczekiwania. W końcu znalazłam idealny odcień i trwały, no i ta cena.

Krem BB od Rimmel towarzyszy mi chyba od zawsze każdego lata. Świetny efekt, bardzo lekki. Pomadka Inglot nr 21 to odkrycie ubiegłego roku, w swojej kolekcji mam również nr 26 w bardziej różowym odcieniu. Sprawdza się idealnie jako wykończenie mojego letniego makijażu.

Nawilżające mleczko do demakijażu to kolejny produkt firmy Vianek, który zawitał na mojej półce z kosmetykami do codziennej pielęgnacji. Doskonale nawilża oraz koi, co przy mojej skórze jest bardzo ważne.

Hitem ostatniego miesiąca jest balsam z masłem Shea. Jest to zupełna nowość ponieważ nigdy nie używałam masła do ciała. Ma nieziemski zapach i składa się z naturalnych składników. Rewelacyjne nawilżenie i jeszcze raz podkreślę cudowny zapach.

Przełom wiosny i lata to okres wielu przyjęć. W codziennym zabieganiu, niestety nie mam czasu wystawiać się na słońce, a w wolne weekendy natomiast pogoda jest w kratkę. W takich sytuacjach ogromnym ułatwieniem są dla mnie rajstopy w sprayu od Venus. Łatwa aplikacja i długotrwały efekty to coś czego potrzebowałam.

Jakiś czas temu miałam okazję odwiedzić ukochaną plażę w Sopocie. W torbie nie mogło zabraknąć mgiełki do ciała  Avon. Mają bardzo przyjemne zapachy, które sprawdzą się zdecydowanie lepiej niż perfumy w upalny dzień.

Numerem jeden w szafie stały się dwa kardigany, które kupiłam na promocji w Sinsayu. W mojej szafie brakowało uniwersalnych okryć, które sprawdzą się w każdych warunkach, dlatego postanowiłam kupić dwa- szary i beżowy. Wielokrotnie mieliście okazję widzieć je na zdjęciach na Instagramie.

Numerem jeden na mojej kulinarnej mapie jest Stare Metropolis w Toruniu. Restauracja jest bardzo klimatyczna, idealna na spotkania z przyjaciółmi, bardziej oficjalne wyjścia, czy po prostu randkę. 😉

W tym punkcie z reguły znajdywały się propozycje książek, ale nie tym razem. Jakiś czas temu trafiłam na profil bogusias_dream12 na Instagramie. Profil, których zdecydowanie brakuje na tym portalu. Cudowne zdjęcia wszystkie ze smakiem i pomysłem, nie mogłam się powstrzymać, żeby o nim tutaj nie napisać.

Jako wisienkę na torcie zostawiam sobie bloga Pana Jacka, o którym pisałam kilka dni temu na moim fanpageu (link). Jeżeli jeszcze nie zdążyliście go przeczytać zapraszam na profil. Pan Jacek wypłynął kajakiem i planuje pokonać trasę od Soliny, aż do Szczecina. Jeżeli chcecie przeczytać każdy dzień, który opisuje na blogu zapraszam : http://odsolinydoszczecina.pl/

Jedno przemyślenie nt. „ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *