LOOK OF THE DAY

I chociaż pogoda wcale nas nie rozpieszcza, pozostaję nadal w letnim klimacie. W upalne dni świetnie sprawdzają się długie i przewiewne suknie. Do mojej czuję ogromny sentyment, dlatego postanowiłam dodać inspirację na letnią miejską stylizację. Klasyczna kurtka nada nieco koloru naszej stylizacji, a w sandałkach spokojnie mogę przejść miasto wzdłuż i wszerz.

 

 

fot. Eliza W.

LOOK OF THE DAY

Chyba każda z nas miała sytuację, ze prosto z pracy wybrała się na niespodziewaną randkę lub kolację w restauracji. Praca biurowa wymaga od nas zachowania zasad dress code’u i chociaż czasami wymogi nie są, aż tak restrykcyjne jak np. ubiór pracowników banku, warto zainwestować w kilka ubrań, które sprawdzą się nie tylko do pracy.

 

Cygaretki to najczęściej spotykany typ spodni wśród kobiet pracujących w biurach. Znaleźć te idealne czasami graniczy z cudem, ale gdy trafi się na te perfekcyjnie skrojone i dopasowane do sylwetki, zdecydowanie stają się tymi ulubionymi wśród spodni. Półbuty wymieniam na sandałki na szpilce i stylizacja nabiera innego charakteru.

spodnie- Tally Weijl/ bluzka- Mohito/ torebka- Mango/ zegarek- Reserved/ sandałki na szpilce- DeeZee

fot. Eliza W.

LOOK OF THE DAY- BLACK TROUSERS PART 3

Przyszła pora na ostatni post z serii czarnych spodni. Tym razem coś bardzo uniwersalnego. Zdecydowanie najbardziej lubię tą stylizacje. Minimalistyczna i klasyczna. Idealna na co dzień, ale także wieczorne wyjścia.

spodnie- Tally Weijl/ koszulka- Reserved/ zegarek- Casio/ balerinki- H&M/ torebka- Mango

 

fot. Eliza W.

ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY

Ostatnie miesiące były bardzo intensywne. Po każdym dniu uświadamiam sobie, jak ważne są dla mnie drobne rzeczy, które sprawiają, ze te dni stają się przyjemniejsze. Coraz wyższa temperatura powoduje, ze mój makijaż jest jeszcze bardziej ograniczony niż zwykle. Wybieram sprawdzone kosmetyki, które sprawdziły się w ubiegłych latach. Większą uwagę poświęcam również pielęgnacji.

Rozświetlacz z Bell to moje odkrycie roku. Chociaż bardzo rzadko zmieniam coś w swojej kosmetyczce, w tym przypadku postanowiłam spróbować. Bardzo długo szukałam idealnego rozświetlacza, który spełni moje oczekiwania. W końcu znalazłam idealny odcień i trwały, no i ta cena.

Krem BB od Rimmel towarzyszy mi chyba od zawsze każdego lata. Świetny efekt, bardzo lekki. Pomadka Inglot nr 21 to odkrycie ubiegłego roku, w swojej kolekcji mam również nr 26 w bardziej różowym odcieniu. Sprawdza się idealnie jako wykończenie mojego letniego makijażu.

Nawilżające mleczko do demakijażu to kolejny produkt firmy Vianek, który zawitał na mojej półce z kosmetykami do codziennej pielęgnacji. Doskonale nawilża oraz koi, co przy mojej skórze jest bardzo ważne.

Hitem ostatniego miesiąca jest balsam z masłem Shea. Jest to zupełna nowość ponieważ nigdy nie używałam masła do ciała. Ma nieziemski zapach i składa się z naturalnych składników. Rewelacyjne nawilżenie i jeszcze raz podkreślę cudowny zapach.

Przełom wiosny i lata to okres wielu przyjęć. W codziennym zabieganiu, niestety nie mam czasu wystawiać się na słońce, a w wolne weekendy natomiast pogoda jest w kratkę. W takich sytuacjach ogromnym ułatwieniem są dla mnie rajstopy w sprayu od Venus. Łatwa aplikacja i długotrwały efekty to coś czego potrzebowałam.

Jakiś czas temu miałam okazję odwiedzić ukochaną plażę w Sopocie. W torbie nie mogło zabraknąć mgiełki do ciała  Avon. Mają bardzo przyjemne zapachy, które sprawdzą się zdecydowanie lepiej niż perfumy w upalny dzień.

Numerem jeden w szafie stały się dwa kardigany, które kupiłam na promocji w Sinsayu. W mojej szafie brakowało uniwersalnych okryć, które sprawdzą się w każdych warunkach, dlatego postanowiłam kupić dwa- szary i beżowy. Wielokrotnie mieliście okazję widzieć je na zdjęciach na Instagramie.

Numerem jeden na mojej kulinarnej mapie jest Stare Metropolis w Toruniu. Restauracja jest bardzo klimatyczna, idealna na spotkania z przyjaciółmi, bardziej oficjalne wyjścia, czy po prostu randkę. 😉

W tym punkcie z reguły znajdywały się propozycje książek, ale nie tym razem. Jakiś czas temu trafiłam na profil bogusias_dream12 na Instagramie. Profil, których zdecydowanie brakuje na tym portalu. Cudowne zdjęcia wszystkie ze smakiem i pomysłem, nie mogłam się powstrzymać, żeby o nim tutaj nie napisać.

Jako wisienkę na torcie zostawiam sobie bloga Pana Jacka, o którym pisałam kilka dni temu na moim fanpageu (link). Jeżeli jeszcze nie zdążyliście go przeczytać zapraszam na profil. Pan Jacek wypłynął kajakiem i planuje pokonać trasę od Soliny, aż do Szczecina. Jeżeli chcecie przeczytać każdy dzień, który opisuje na blogu zapraszam : http://odsolinydoszczecina.pl/

LOOK OF THE DAY- BLACK TROUSERS PART2

Czarne rurki sprawdzą się nie tylko do szpilek, czy balerinek. Świetnie będą podkreślać figurę nawet w tej mocno sportowej wersji. Sprawdzą się na niezobowiązujące wyjścia ze znajomymi. Podczas spontanicznych wyjazdów cenię sobie wygodę, wtedy w mojej torbie nie może zabraknąć właśnie takich spodni. W dzień połączę je z luźnym t-shirtem oraz adidasami, a wieczorem zamienię górę na coś bardziej eleganckiego i balerinki.

 

 

 

bluzka, zegarek- Reserved / spodnie- Tally Weijl/ buty- Reebok Classic

 

fot. Eliza W.

LOOK OF THE DAY- BLACK TROUSERS PART 1

Bazowe i klasyczne ubrania to podstawa mojej garderoby. Potrzebowałam kilku lat, aby skompletować swoją wyimaginowaną perfekcyjną garderobę. Od tego czasu mogę pospać 5 minut dłużej, bo wiem, że gdy otworzę szafę wszystko będzie do siebie pasować.

Zawsze zdecydowanie bardziej wolałam klasyczne jeansy niż te w ciemnych odcieniach. Czarne bardzo szybko traciły swój kolor i wyglądały niedbale. Postanowiłam coś z tym zrobić i zaczęłam używać barwników do odzieży, zabarwią nawet najbardziej wyblaknięte kolory. Od tej pory w mojej szafie znajdziecie więcej czarnych rurek niż klasycznych jeansów. Są one bardzo uniwersalne i pasują dosłownie do wszystkiego, co będę starała się Wam udowodnić w kolejnych wpisach. Dzisiejsza stylizacja należy do tych bardzo komfortowych, którą podrasować można jedynie dodatkami i za każdym razem będzie wyglądać inaczej.

 

bluzka- House/ spodnie- Tally Weijl/ torebka- Mohito/ bransoletki- Reserved/ buty- Converse

fot. Eliza W.

JEANS OF THE DAY

Chociaż letnia pogoda wcale nas nie rozpieszcza, udało się pewnej słonecznej niedzieli zrobić kilka zdjęć nieco lżejszej stylizacji niż te dotychczasowe. Chociaż nigdy nie byłam przekonana  co do jasnych spodni, teraz coraz częściej po nie sięgam. Białe jeansy stały się jednym z podstawowych elementów wiosenno- letniej garderoby. Pomimo, że według powielanej wielokrotnie zasady jasny jeans „na górze”, ciemny „na dole”, to ja w tym przypadku nie boję się odejść od tego zwyczaju.

Do całości oczywiście paskowy element i klasyka. Baleriny, które pojawiały się wielokrotnie w moich stylizacjach, złoty zegarek na bransolecie oraz torebka na złotym łańcuszku, którą uwielbiam łączyć z letnimi stylizacjami. Pamiętacie LOOK OF THE DAY z białą sukienką z Chorwacji?

W perfekcyjnej stylizacji ważny jest każdy najmniejszy szczegół, nawet manicure. Od jakiegoś czasu tradycyjny lakier, zastąpił lakier hybrydowy w klasycznych kolorach. Jest on wiele wygodniejszy niż ten tradycyjny ponieważ wytrzymuje znacznie dłużej na paznokciach.

koszula- Stradivarius/ jeansy- Bershka/ baleriny- H&M/ zegarek- Casio/ torebka- Mohito/ lakier hybrydowy- Semilac Delicate French

 

fot. Eliza W.

LOOK OF THE DAY

Pogoda nadal nas nie rozpieszcza, dlatego staram się wykorzystywać każdy promień słońca. Jakiś czas temu odkryłam swój styl i od tej pory staram się nie podążać za nowościami, które szybko mijają. Czasem zdarzają się wyjątki. Dzisiejsza stylizacja należy jednak do tych prostych, codziennych „w moim stylu”. Klasyczna ramoneska towarzyszy mi od kilku tygodni, gdy jest chłodniej łączę z nią chustę. Minimalistyczne koszulki to chyba coś, co jest podstawą moich stylizacji, szczególnie lubię je łączyć z jeansami lub czarnymi rurkami. Niestety na trampki jest jeszcze zbyt zimno, dlatego idealnym zamiennikiem są czarne reeboki, które łączę nawet z ołówkowymi spódnicami ( to ten jeden z kilku wyjątków 😉 ). No i nieodłączny element sezonu wiosenno- letniego…. bawełniana torba, która pomieści dosłownie wszystko!

 

kurtka- Bershka/ koszulka- Reserved/ spodnie- Stradivarius/ buty- Reebok classic/ okulary- Gravity/ bransoletki- Reserved/ zegarek- Sophie Boutique

CZY NAUKA DOBRYCH MANIER MA JESZCZE SENS? SZKOŁA WDZIĘKU MADAME CHIC

Temat dobrych manier jest wszystkim doskonale znany, ale i tak większość z nas, traktuje je z przymrużeniem oka. Każde popełnione faux pas przez osoby show biznesu jest nagłaśniane i ukazywane jako narodową tragedię. Savoir- vivre przedstawiane jest jako konwenanse utrudniające życie. Pierwsze skojarzenia jakie przychodzą nam do głowy to czasy,  które znamy jedynie ze starych powieści. Z biegiem czasu zmienia się nasze podejście do dobrych manier.

Kultura osobista, często mylona jest z wymuszoną uprzejmością. Ta pierwsza, nawet w dzisiejszym świecie, nie powinna być lekceważona. Nie chodzi tu o to, aby zachowywać się zgodnie do ściśle określonych zasad. Kulturalna kobieta potrafi cieszyć się z życia, nie rezygnuje z przyjemności, ale przy tym wszystkim zachowuje klasę. Tak jak wspominałam w XXI wieku zasady savoir- vivre przeszły modyfikację, która zawiązana jest z postępem technologicznym i zmianą stylu życia. W oparciu o książkę „Szkoła wdzięku Madame Chic” Jennifer L. Scott postanowiłam przytoczyć kilka podstawowych zasad dobrego zachowania. Jest to kolejna część z serii Madame Chic, która zagościła w moim domu.

  1. Powitanie

Niby banalna sprawa, ale w wielu przypadkach wprawia w zakłopotanie. Jeżeli nie jesteś w zażyłych relacjach z drugą osobą, daruj sobie potrójne cmoknięcia w policzki. Może to sprawić, że druga osoba będzie czuła się nieswojo, lepszym rozwiązaniem jest zdecydowany uścisk dłoni (ale nie za mocny) oraz spojrzenie prosto w oczy. Kilkakrotnie spotkałam się z zażaleniem, że ktoś nie przywitał się z nami, a przecież od jakiegoś czasu mamy się w znajomych na facebooku. Nawet krótkie „cześć” jest bardziej stosowne niż błądzący wzrok po chodniku.  Pamiętajmy, że jeżeli to my podchodzimy do grupy witamy się jako pierwsi, a jeżeli w towarzystwie jest osoba, której nie znamy przedstawiamy się jako pierwsi, dodając grzecznościowe ” miło Cię poznać”.

2. Zachowanie przy stole

Nie mam tutaj na myśli posługiwanie się sztućcami, ale podstawowe zasady komunikacji. Najczęściej popełnianą gafą jest używanie telefonu przy stole. Będąc w restauracji nie każdy chce słyszeć nasze rozmowy telefoniczne, o naszych sprzeczkach z mężem, czy o konfliktach z koleżanką z pracy. Ustawienie krzesła pod zbyt dużym kątem, może dać do zrozumienia naszemu towarzyszowi, ze go ignorujemy. Jeżeli zdarzy się, że musisz odebrać ważny telefon, odejdź od stołu.

3. Ubiór i schludny wygląd

Pamiętajmy o zachowaniu dress codeu. Inaczej ubierzemy się na luźne spotkanie przy kawie ze znajomymi, a inaczej na spotkanie biznesowe. Każda sytuacja wymaga od nas dostosowania się do danej sytuacji. Kwestia ubioru świetnie opisana jest w książkach: „Lekcje Madame Chic” oraz „Szkoła wdzięku Madame Chic”. Pamiętajmy, że mniej znaczy więcej i nie mam tu na myśli ubioru, a makijaż oraz estetyczną fryzurę.

4. Podróż

Dobre maniery nie dotyczą tylko spotkań z innymi osobami, ale także nasze zachowania w podróży. Jadąc do danego kraju należy zapoznać się z zasadami, które tam panują. Dotyczy to zarówno transportu jaki i pobytu. Przepychanie się, przed kobietami z dziećmi na ręku lub osobami starszymi,na pokład samolotu jest jednym z wielu przykładów złego wychowania. Krótko mówiąc co kraj to obyczaj, a naszym obowiązkiem jest się dostosować.

5. Asertywność i elegancja

Dobrze wychowana osoba potrafi pójść na kompromis, ale nie obawia się wyrażania własnego zdania, a w razie potrzeby potrafi odmówić. Robi to natomiast grzecznie i z szacunkiem do drugiej osoby. Odmawianie i przeciwstawianie się jest trudne, ale wszystkiego da się nauczyć.

„Elegancja jest często mylnie utożsamiana z powierzchownością, modą, brakiem głębi. To poważny błąd: elegancja jest ludziom potrzebna, powinna się przejawiać w ich zachowaniu i postawie, jest ona bowiem tożsama z dobrym smakiem, życzliwością, równowagą i harmonią.” Słowa Paulo Coelho, które znajdziecie w książce należy wziąć sobie głęboko do serca.

Jeżeli jesteście ciekawe, co jeszcze ważnego można nauczyć się od Madame Chic, bardzo serdecznie zapraszam do lektury.